- Sylwester
Nadeszła pora na noworoczną opowieść, pewnie nie jeden z nas miał okazje przetestować swoje feromony w tym imprezowym dniu jakim jest Nowy Rok. Swoją drogą życzę wszystkim udanego nowego roku nie tylko pod względem feromonowym ale również ogólnym.
Wracając do relacji z noworocznej imprezy to po raz kolejny przekonałem się o skutecznośi feromonów, razem z kilkoma znajomymi wybraliśmy się do klubu (skład mieszany damsko-męski) Wśród tych ludzi znajdowała się dziewczyna, którą słabo znałem. Początkowo nie zwracała ona na mnie większej uwagi, zmiana nastąpiła dopiero w klubie. Po dotarciu na miejsce usytuowałem się koło owej dziewczyny rozpoczynając rozmowę, oczywiście w między czasie popijaliśmy alkohol (który jak wiadomo często działa wyzwalająco), z biegiem czasu patrzyła na mnie z coraz większym zainteresowaniem, stwierdziłem, że to najwyższy moment na tzw. kinetyzowanie, jak się okazało nie przeszkadzało jej to wtuliła się nawet w moje ramie.
Teraz o tym dlaczego według mnie feromony miały wpływ w tej sytuacji. Podczas tej nocy dziewczyna ta stała się bardziej uległa w stosunku do mojej osoby, stała się wobec mnie bardzo otwarta. Podczas gdy siedziała wtulona w moje ramię popatrzyła na mnie pocałowała mnie w policzek po czym zaczęła mnie całować dokładnie w miejsce w którym miałem na sobie feromony.
