- Kolejka

Pewnego dnia zostałem poproszony przez jednego z moich współlokatorów o odebranie przesyłki na poczcie. Jako, że żyjemy w dobrych relacjach postanowiłem przed pracą zaopatrzyć się w awizo i podjechać na pocztę. Było to 10 dnia miesiąca więc towarzyszyła temu całkiem spora kolejka a do tego poczta miała przerwę, na szczęście udało mi się załapać. Stoję cierpliwie czekając na swoją kolej zostały jeszcze jakieś 3 osoby czas sobie powoli leci, nagle kobieta stojąca jedno miejsce przede mną patrzy się w moją stronę po czym uprzejmie proponuje, żebym poszedł przed nią, nie zapytała nawet co mam do załatwienia co mnie zdziwiło. Jestem pewien, że nie wyrażałem w żaden sposób zdenerwowania jako, że czasu miałem jeszcze sporo. Myślę, że to działanie feromonów jako, że nastąpił efekt „opóźnionego zapłonu”. Z kobietą porozmawiałem jeszcze chwilę po czym odebrałem przesyłkę i grzecznie dziękując pożegnałem się.