- Fryzjer

Przyszedł czas na kolejną historię bardziej aktualną. Zdarzenie jak w nagłówku miało miejsce u fryzjera, którym jak to często bywa był nie kto inny jak kobieta. Moja pierwsza wizyta w tym „salonie” jako, że zmieniałem miejsce zamieszkania. Na wejściu przywitała mnie jedna z fryzjerek pytając „czy jest pan umówiony” ja z pełnym zdziwieniem, że nie bardzo, nie wiedziałem o tym, że trzeba się umawiać. Na moje szczęście jedna z fryzjerek miała chwile przerwy między umówionymi wizytami. Zabrała się do pracy dość szybko z pośpiechem, jednak w miarę trwania zabiegu strzyżenia coraz bardziej zwalniała stawała się bardziej dokładna a zarazem bardzo gadatliwa. Po kilku minutach kiedy przyszedł umówiony klient w zasadzie w ogóle się już nie spieszyła. Wiadomo jednak, że strzyżenie nie może trwać wiecznie, po skończeniu „operacji” uśmiechnęła się do mnie pytając czy mi się podoba. Oczywiście nie mogło być inaczej przecież włożyła w to tyle starań. W trakcie naszej rozmowy napomknąłem o tym, że dość szybko odrastają mi włosy, co ona skomentowała z uśmiechem mówiąc, że to dobrze bo szybko do niej wrócę.